STEK Z TUŃCZYKA NA PUREE Z PIETRUSZKI

STEK Z TUŃCZYKA NA PURÉE Z PIETRUSZKI.

Szybkie, proste, aromatyczne i pożywne danie.
Purée z pietruszki – moje ulubione, wyjątkowe i zastanawiam się – dlaczego tak późno zaczęłam je robić? Jest wyśmienite i delikatne!
Jak poprawnie przyrządzić stek z tuńczyka i na czym smażyć?
Czytajcie dalej.

SKŁADNIKI:

tuńczyk pokrojony na 2-3 cm plastry
pieprz, sól
oliwa z oliwek*

2 korzenie pietruszki
2 liście laurowe
kilka ziaren ziela angielskiego
kilka ziaren pieprzu
masło – 1-2 łyżki
mleko (opcjonalnie)

 

WYKONANIE:

1. Purée – korzeń pietruszki myjemy, obieramy, przekrawamy na mniejsze kawałki, zalewamy wodą, dodajemy liść laurowy, ziele angielskie i pieprz i gotujemy do miękkości. Po ugotowaniu wodę odlewamy, przyprawy wyrzucamy, dodajemy masło i ewentualnie odrobinę mleka (można również zamiast mleka dodać troszkę wody z gotowania). Miksujemy na jednolitą masę. Purée gotowe.

2. Tuńczyka kroimy na grube, 2-3 centymetrowe kawałki, chyba, że kupiliśmy od razu pokrojonego. Smarujemy z obu stron oliwą z oliwek, posypujemy pieprzem, najlepiej grubo, świeżo mielonym i solą. Solimy przed smażeniem, a nie po, jak przy steku wołowym. Odstawiamy na pół godziny aby się zamarynował. Ważne aby stek leżakował w temperaturze pokojowej, by podczas smażenia nie okazało się, że będzie zimny w środku a spieczony na zewnątrz.

3. Mocno rozgrzewamy patelnię, najlepiej grillową, wlewamy oliwę z oliwek* i smażymy na gorącej oliwie po ok. 2-3 minuty z każdej strony. Przewracamy na drugą stronę za pomocą szpatułki, a nie widelca by nie nakłuwać steka a co się z tym wiąże – nie tracił soczystości w środku.

Po usmażeniu stek powinien być różowy w środku.

4. Stek z purée podajemy na ciepło w akompaniamencie warzyw z dodatkiem vinegrette wykonanego z oliwy, octu balsamicznego i przypraw.

Smacznego 🙂

 

 

PRZY OKAZJI SMAŻENIA, WARTO ZASTANOWIĆ SIĘ NA CZYM SMAŻYĆ A NA CZYM LEPIEJ NIE.. Czy oliwa do oliwek się nadaje, a jak tak, to która?

Prosta ogólna zasada, aby smażyć na olejach, które nie są tłoczone na zimno. Tłoczone na zimno, bardzo zdrowe, nadają są do sałatek, dresingów, past. Nie dotyczy to oleju kokosowego, który jest tłuszczem nasyconym i jest uniwersalny – nierafinowany możemy spożywać na ciepło i na zimno.

W skrócie: oleje tłoczone na zimno ⇒ do zimnych potraw**

Do smażenia, pieczenia i grillowania, bo nie chodzi tylko o sam fakt smażenia ale o poddawanie wysokiej temperaturze, używamy tłuszczów, które mają wysoki punkt dymienia i wysoką zawartość kwasów jednonienasyconych a niską zawartość kwasów wielonienasyconych. Czyli używamy olejów stabilnych oksydacyjnie (=odpornych na utlenianie). Do obróbki termicznej nadaje się: rafinowana oliwa z oliwek, rafinowany olej rzepakowy, rafinowany olej słonecznikowy oraz smalec, olej kokosowy (oba są tłuszczami nasyconymi i mają wysoki punkt dymienia) i masło klarowane, tzw. ghee, które pozbawione jest laktozy i kazeiny (temperatura dymienia również jest wysoka).

Więcej o smażeniu i jakim tłuszcz wybrać, dlaczego rafinuje się oleje i dlaczego nie używać olejów tłoczonych na zimno do smażenia znajdziecie tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *